środa, 18 lipca 2018

1. Na początek

Odkąd umiem pisać piszę pamiętniki
Relacje z dnia codziennego, moje przemyślenia, pomysły, plany. Myślę, że zawsze będę to robić czyli pisać tuszem czy też atramentem po papierze. Ale kiedyś prowadziłam też blog. Uwielbiałam to! Niestety zaprzestałam pisania publicznie. Postanowiłam do tego wrócić. I pisać. O codzienności. O życiu widzianym moimi oczami i o pisaniu. 

Niedawno wróciłam do mojego starego bloga. Bardzo przyjemnie czytało się te wspomnienia i oglądało zdjęcia. Jestem sentymentalna. Był tam chaos. Wszystko i nic. Jakieś moje wymyślone historyjki, moje pomysły, mini-serie, recenzje, opisy codzienności, dialogi, śmiesznostki, przepisy. No wszystko. Teraz w blogosferze (chyba) panuje trend by robić coś konkretnego - w jednym temacie i nie rozmienianie się na drobne. No ale, ja tak nie umiem, nigdy nie umiałam. 
Brakuje mi pisania, które ktoś być może przeczyta, ale nawet jeśli będę tu zaglądać tylko ja i mój mąż (mój najwierniejszy fan) to i tak myślę, że warto, bo dla mnie będzie to fajne wspomnienie w przyszłości i miła pamiątka. 

Na początek powinnam chyba napisać coś o sobie. Przynajmniej gdy byłam nastolatką, która zakładała swój pierwszy blog tak się robiło :). 
Mam na imię Ela, czego nie trudno się domyślić po adresie bloga. Jest mi bardzo blisko 30stki na karku, ale czuję się ciągle na 19 (choć emocjonalnie, duchowo itd mam nadzieję jestem dużo dojrzalsza, a może nie). Jestem żoną - mam to szczęście, że mój mąż to mój Ukochany, miłość mojego życia (od pierwszego wejrzenia), druga idealnie dopasowana połowa, mój najlepszy przyjaciel. Jestem mamą - to dla mnie nowe doświadczenie, nowe emocje, nowe uczucia, których nie umiem opisać słowami, ale to taka miłość wielka! Naprawdę nie da się tego opisać. Jestem kobietą - lubię siebie, swoje ciało (choć mogłoby być mniejsze o kilka kilogramów), charakter, to jakim jestem człowiekiem, nie narzekam na siebie (dobra, czasami narzekam).

Lubię tak wiele rzeczy, że chyba musiałabym spędzić całą noc na wymienianiu ich, a wierzcie mi, okazuje się, że gdy zostaje się rodzicem, każda godzina snu jest błogosławieństwem. Myślę, że w przyszłych wpisać na pewno pojawi się wiele lubianych przeze mnie różności. Ogólnie lubię życie. Chociaż bywa ciężkie, to jest naprawdę niesamowite! 

Także znajdziecie tu moją, naszą codzienność. Bez obaw, nie pozowaną, która będzie Was wpędzać w kompleksy (no bo jak nie popaść w żałość gdy na insta wszyscy mają takie wyidealizowane życia), ale zwykłą, normalną, a w sumie przez to najpiękniejszą na świcie (przynajmniej dla mnie).

Co znajdziecie tutaj to zakładka: PISANIE, gdzie dzielić się będę z Wami moją największą pasją czyli pisaniem dla siebie - prowadzeniem pamiętników, dzienników i tym podobnych form. Mam w zanadrzu wiele ciekawostek, wyzwań i różności. Żyję nadzieją, że kogoś skuszę do sięgnięcia po długopis i napisania (a nie wystukania) choćby kilku zdań.


Misz-masz. Chaos.
A właściwie to korzec maku.

Buziaki, 
Wasza Ela Weronika

P.S. Zapraszam na mój instagram, dużo tam mnie @elaweronika